31 marca 2013

24. Chapter


Justin punkt widzenia:



To już tydzień jak Cassie postanowiła się wyprowadzić i tydzień jak jej nie widzę .Czuję się cholernie samotny tylko ona mnie rozumiała i tylko ona wypełniała tą pustkę we mnie. Dla tego chciałem mieć ją przy sobie,dla tego nie chciałem pozwolić jej na ten krok,wiedziałem ze nie będziemy mieli czasu dla siebie,gdybym tylko mógł  przez pieprzone kilka dni być normalnym facetem i spędzić ten czas z nią bez paparazzie bez ochrony i bez tłumaczenia się gdzie jestem. Westchnąłem po czym
spojrzałem na okno- dzień jak zwykle był słoneczny a ja leżałem na łóżku wpatrując się na zdjęcie w komórce' Boże jak ja cię kocham Cassie' powiedziałem głośno tak jakby tu była. Byłem ciekaw co robi i czy tęskni za mną, rozmowa przez telefon to nie to samo,chciałbym poczuć jej usta i ciepło jej ciała. Dlaczego tak trudno mi znaleźć czas dla nas,chciałbym gdzieś wyjechać z moim skarbem, ale jak? Moja sława czasami mnie przerasta,nawet zacząłem się zastanawiać jakby to było gdybym  był zwykłym Justinem Bieber'em -ale wtedy nie poznałbym Cassie- nie poznałbym  miłości mojego życia.
Zamknąłem oczy i ponownie ciężko westchnąłem . Po chwili poczułem jak ktoś wskakuje na moje łóżko
-Tęskniłeś za mną. Ten głos tak upragniony,czy to sen czy ona jest tu naprawdę - Justin otwórz oczy - znowu go usłyszałem,jeśli to sen to nie chcę ich otwierać.Po chwili poczułem jak poduszka ląduje na mojej twarzy- momentalnie otrzeźwiałem
- Ja cię tu odwiedzam a tobie wzięło się na spanie ,jesteś niemożliwy wiesz ,widzę że nie tęskniłeś za mną tak jak ja za tobą. Skrzyżowała ręce na piersi robiąc obrażoną minę. Wstałem i szybkim zwinnym ruchem przyciągnąłem ja do siebie ,czując jej ciepłe ciało.
- Cholera Cassie nie wiesz jak bardzo za tobą tęskniłem. Szepnąłem do jej ucha.
- Właśnie widziałam jak bardzo ,gdyby nie pomoc poduszki nadal byś leżał jak taki kołek. Odwróciła się do mnie plecami. Kiedy chciała już  zejść złapałem ją w tali i rzuciłem z powrotem na łóżko- leżałem na niej  przytrzymując jej ręce nad jej głową.
- Baby nie masz  pojęcia jak bardzo za tobą tęskniłem, słysząc twój głos myślałem że to sen i nie chciałem się z niego obudzić.
- Tak,tak ,dobry bajer pół sukcesu. Mówiąc odwrócił głowę tak by na mnie nie patrzeć.
- Cass poważnie, masz zamiar się teraz na mnie obrażać. Nie odpowiedziała,wykorzystałem tą chwilę i delikatnie zacząłem muskać jej szyję,poczułem jak jej ciało lekko zadrżało, uśmiechnąłem się do siebie wiedząc że idę w dobrym kierunku aby mi wybaczyła moje roztargnienie.
-Cassie .Szepnąłem jej do ucha- Tak bardzo tęskniłem, babe proszę spójrz na mnie. Oderwałem twarz od jej szyi czekając na jej reakcję.
Cassie spojrzała na mnie z miną pokrzywdzonego dziecka.
- Masz przechlapane Bieber,jak mnie tylko puścisz to skopie ten twój zgrabny tyłek. Zaczęła się wyrywać ,próbując oswobodzić swoje ręce.
- No proszę jaka zadziorna, skarbie nie próbuj się wyrywać bo i tak nie wygrasz. Łobuzersko się uśmiechnąłem pytajać-  Na prawdę mam zgrabny tyłek, bo wiesz twój podoba mi się bardziej.Dodałem
- Masz zgrabny tyłek i co z tego, jak tylko mnie puścisz to zaraz go skopie! 
- Mmmm kochanie uwielbiam jak się tak denerwujesz. Oblizując usta zbliżyłem się do Cass  czując jej ciepły oddech. Delikatnie językiem zacząłem muskać jej dolną wargę prosząc o dostęp-dziewczyna była nie ugięta nie chciała mi go dać .
Po woli rozsunąłem jej nogi tak abym mógł leżeć między nimi,po czym naparłem na jej czuły punkt na co Cass jękła dając mi przy tym dostęp, nasze języki zaczęły ze sobą tańczyć a nasze wargi płonęły z pożądania.




Cassie punkt widzenia:


Chciałam zrobić Justinowi niespodziankę a on po prostu to olał, mówię do niego a on nic,czekam jak taka idiotka aby otworzył te swoje zabójczo urocze oczy ale nie, on głupio się uśmiechał i nic po za tym ,ten to ma tupet. Chwyciłam  poduszkę i zaczęłam nią go obkładać,kurcze nie widzieliśmy się tak długo byłam tym sfrustrowana i miałam na kim tą swoją frustracje wyładować.
 Myślałam że wskoczę mu w ramiona i mocno przytulę nie chcąc żeby mnie wypuściła a on leżał jak taki kołek.W końcu książę się ocknął i po chwili wszystko tak szybko się potoczyło,nie zorientowałam się kiedy Justin już leżał na mnie ,przypierając moje ręce do aksamitnej tkaniny.
Byłam zła na niego a raczej na jego reakcję, myślałam że tęskni tak bardzo jak ja.
Czułam jego usta na swojej skórze,tak bardzo za nimi tęskniłam ,moje ciało zadrżało pod wpływem Justina pocałunków. Mimo to nie miałam zamiaru tak szybko mu ulec,niech się chłopak bardziej postara.
Justin zbliżył się do moich ust lekko muskają moją dolną wargę prosząc o dostęp do środka,jestem uparta więc nie miałam zamiaru mu go dawać. W tedy poczułam jak delikatnie rozsuwa moje nogi kładąc się miedzy nimi. Moje ciało wypełniła fala gorąca kiedy poczułam jak jego dolna części ciał robi się twarda i napiera na mój czuły punkt. Z moich ust wydostał się dziwię rozkoszy co Justin wykorzystał- już  po chwili czułam jego gorący język szukający mojego.

Justin puścił moje ręce które momentalnie owinęły się w okół jego szyi,a jego wędrowały po całym moim ciele powodując gęsią skórkę.
-Tak bardzo za tobą tęskniłem babe. Szepnął na chwilę przerywając nasz pocałunek.-Wybaczysz mi skarbie?  dodał po czym  ponownie zaczął muskać moją szyję doprowadzając mnie przy tym do szału.
- Wybaczam,ale i tak skopie ci tyłek. Justin się zaśmiał kręcąc głową z niedowierzaniem . Podniósł głowę spoglądając się na mnie.
- Od kiedy zrobiłaś się taka zadziorna hmm.. zapytał przygryzając swoją dolną wargę.
- Kochanie dużo rzeczy o mnie nie wiesz. Zażartowałam przewracając oczami.
-Kocham cię Cass -Ja ciebie też kocham Justin. 
Nasze usta  ponownie połączyły się w namiętnym i pożądliwym pocałunku którego nie było końca. 




*********************
 fdhsgfhjsgdjf wy też uwielbiać ich momenty? :D

 Długo nie było rozdziału ale to nie moja wina tylko Justina!!!
Przez ten koncert nie mogę dojść do siebie :D
Czuję jakby to był tylko sen,wy też tak macie? :)
Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział, postaram się nie robić długich odstępów między nimi.
Mam nadzieję że ten wam się podobał !!!
Dziękuję za komentarze :*

3 komentarze:

  1. Justin jest słodki;) Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział ale mam nadzieje że bd więcej takich momentów

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś nominowana do The Versatile Blog przez Black Rose z bloga www.bieber-bad-love.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń